Dowcipy

Dowcipy o alkoholu - dowcip #45

Pan domu budzi się około południa na zimnej podłodze w przedpokoju. Włos niechlujny, szata plugawa... Ze ściśniętego gardła wydobywa się słaby szept: "Maksiuuuu, Maksiuuuu..." Wbiega radosny jamnik potrząsając uszami i węsząc dookoła. Słychać ciche: "Chuch... Szukaj..."

kolejny dowcip

Komentarze

ehulatac: Poznałam wiele kawałów i wyżej wymieniony mnie nie zaskoczył

Magda: Zajebisty dowcip :-)

Jola: nieźle się uśmiałem! :) Naprawdę dobry kawał:)

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została tymczasowo wyłączona.

© Dowcipy